
Jak się organizować, gdy wszystko się zmienia?
Zabierałam się do tej notki prawie trzy miesiące – mniej więcej odkąd zaadoptowaliśmy drugiego psa. Prawie codziennie zadawałam sobie to pytanie i odpowiadałam sobie dwoma słowami „nie wiem” (nie liczę przekleństw). Prawie dwanaście tygodni później sytuacja się uspokoiła, a ja pozbierałam swoje myśli i czuję się już trochę mądrzejsza w tym temacie – na tyle, żeby podzielić się z Tobą tym, co podziałało, bo może Tobie też przyda się kilka podpowiedzi. No, to jak się organizować, gdy wszystko się zmienia?