Przeczytane w 2025 r. 18 książek i garść przemyśleń
Podrzucam Ci poniżej tytuły, po które w minionym roku sięgnęłam i dokończyłam (jest tylko jeden wyjątek na tej liście). Do każdej dodałam kilka słów notatkę na temat moich odczuć i tego, […]
Podrzucam Ci poniżej tytuły, po które w minionym roku sięgnęłam i dokończyłam (jest tylko jeden wyjątek na tej liście). Do każdej dodałam kilka słów notatkę na temat moich odczuć i tego, […]
Czy psy nas kochają, czy to tylko radosne głupolki, podążające za smaczkami w naszych kieszeniach? Ja, jako psiara, znam odpowiedź. A pan Gregory Berns, jako naukowiec, miał narzędzia, aby odpowiedzieć na to pytanie naukowo. Jaki był efekt?
To bardzo ciężka książka o ludzkich losach i bezsensie wojny. I pewnie nigdy bym po nią nie sięgnęła, gdyby nie… Gra komputerowa.

O tym, jak wykorzystałam u siebie zasadę 10 minut i jakie efekty mi przyniosła. 2023 Byłam wtedy w naprawdę fatalnej kondycji i miałam bardzo słabe ciało. […]

O tym, czy czytanie 10 minut dziennie ma sens, czy jest wystarczające i ile udało mi się w ten sposób przeczytać.

Pewnie kojarzysz „jesieniarę” – osobę, która kocha jesień. Tylko czeka na pierwsze chłodne dni, żeby wyciągnąć ulubione kubki, herbaty i dekoracje, obstawić nimi siebie i cały dom i zagrzebać się w kocu z książką. A kim jest sezoniara?

„Październikowe plony” to nazwa pisarskiego wyzwania, które miałyśmy w październiku w Czułym Pisarskim Kręgu pod okiem Agi (@czulakorektorka). Dziś małe podsumowanie – co mi dało to wyzwanie, co przyszło łatwo, a z czym były trudności?

Wiem, że jest zimno i ponuro. Ale wiem też, co zrobić, żeby umilić sobie te najbliższe miesiące i nie marudzić na każdym kroku. 😀 Chodź, przeczytaj i przetrwaj jesień (i zimę)!

Mam w moim życiu zasadę, którą stosuję już od niemal dwóch lat. Mówi ona o tym, że jeśli chcę coś robić regularnie, wyrobić nawyk, wrócić do czegoś, poświęcam temu 10 minut dziennie. Tylko tyle i aż tyle.

Zwyczajny dzień w piekielnej korpo oczami początkującej cyrografistki.