
Pisanie jest bez sensu (ale tylko czasami)
Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.

Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.

Pisałam Wam nie raz, że latem, powyżej określonej temperatury, mój mózg zwalnia. To dla mnie czas na wykorzystywanie długich dni na maksa, pielęgnowanie grządek, czytanie na huśtawce w ogródku i gapienie się na moje psy. A gdyby dodać do tego… Przerwę od Instagrama?
To druga książka Abelarda Gizy, którą przeczytałam. I ponownie czymś mnie zaskoczył!
Byłam fanką i klientką Pani Swojego Czasu. Zorganizowałam się dzięki poradom Oli, zmieniłam swoje myślenie, a później nawet sama prowadziłam warsztaty z planowania, gdy znalazłam na to swoje metody i swój schemat. A w międzyczasie patrzyłam, jak firma Pani Swojego Czasu się rozpada i – jak pewnie wiele osób – zadawałam sobie pytanie: „Co poszło nie tak?”. MUSIAŁAM sięgnąć po tę książkę.

Ta notatka będzie krótka, bo i książka długa nie była. 😁
Na mojej liście ta pozycja widnieje z błędem. Pierwsza część tej serii to „Tajemnica domu Uklejów”, więc i tu mi ta tajemnica pasowała (czy to by nie było logiczne?!). No to musiałam przekreślić i innym kolorkiem dopisać, że jednak nie tajemnica, a sekret. 😅

Czasem wygląda na to, że nieważne, kim jesteś: strażakiem, policjantką, rybakiem, astronautką, księgowym, sklepikarką… Rozmowy z mamą zawsze wyglądają tak samo.

Nie boję się nowych technologii. Jestem ich ciekawa, lubię też gadżety. Sama wciąż testuję możliwości AI. Ale gdy „artyści” w pełni oddają swój głos ChatowiGPT itp., trochę się gotuję.

„Ile w końcu jest tych Wysp Wielkanocnych??”. W tej książce znajdziesz odpowiedź. Znajdziesz też o wiele więcej – opowieści o szalenie interesującej kulturze, intymne rozmowy, pytania o to, co NAPRAWDĘ ważne w życiu oraz trochę magii, a właściwie – many. To książka, od której zaczęłam rok – i to był bardzo dobry początek!
Podrzucam Ci poniżej tytuły, po które w minionym roku sięgnęłam i dokończyłam (jest tylko jeden wyjątek na tej liście). Do każdej dodałam kilka słów notatkę na temat moich odczuć i tego, […]