
Nudy na pudy – czyli zupełnie nic się nie dzieje
Czasem, choćby skały… Hm… Choćby człowiek starał się nie wiadomo, jak – po prostu nic się nie dzieje. To chyba takie cutscene, przerywnik na zakończenie rozdziału, zanim pojawią się kolejne wyzwania.

Czasem, choćby skały… Hm… Choćby człowiek starał się nie wiadomo, jak – po prostu nic się nie dzieje. To chyba takie cutscene, przerywnik na zakończenie rozdziału, zanim pojawią się kolejne wyzwania.

Może kojarzycie z filmów detektywistycznych korkową tablicę, na której różne elementy układanki są połączone czerwoną włóczką – tak w okresie przedświątecznym wygląda mój mózg od środka, zanim ostatecznie przyporządkuję prezent do osoby. Co zrobić, żeby zminimalizować ryzyko kupienia bubla?

Zwykle na początku listopada byłam już ogarnięta z prezentami. W tym roku jakoś idzie mi opornie, więc nadal jestem w lesie… I tak jak studenci przed sesją, którzy muszą posprzątać zanim siądą do nauki, tak ja, zanim siądę i zacznę szukać prezentów, napiszę najpierw o tym notkę na bloga… 😉