Miesiąc: kwiecień 2021

Pani Od Polskiego

Pamiętam, jak wróciłam kiedyś ze szkoły oburzona. To był początek czwartej klasy, kiedy pojawiło się już rozróżnienie na przedmioty. Moje oburzenie wynikało z faktu, że Pani Od Polskiego kazała napisać opowiadanie na 12 – 15 zdań. DWANAŚCIE – PIĘTNAŚCIE!!! Horror! Jak rozciągnąć na tyle zdań treść, którą można zawrzeć w trzech – czterech?! To było niewykonalne.

Pod płaszczykiem złości

Zawsze wydawało mi się, że jestem nerwowa i że mam trudny charakter. Mnóstwo sytuacji wyprowadzało mnie z równowagi, począwszy od budzika, który przerywał sen i zwiastował kolejny dzień w szkole, przez zagadnienia, których nie rozumiałam i relacje, które się kończyły, aż po tatę, który prawdopodobnie miał lada moment wrócić pijany. Ta złość wydawała mi się naturalnym elementem życia. Bo życie po prostu nie jest łatwe, trzeba sobie z tym jakoś radzić, nie ma się co mazać.

Anastazja

Jeden komentarz

Ja i moja babcia nie mamy za głębokiej relacji. Wizyty u niej zawsze traktowałam raczej jako obowiązek. Męczyło mnie słuchanie o tym, co ją boli i kto umarł. Podczas jednego ze śniadań wielkanocnych babcia jak zwykle narzekała. Nagle zamilkła, a po chwili oznajmiła: „a pierwszego męża mojej mamy to zastrzelił organista”. Masz moją uwagę, babciu!