Miesiąc: lipiec 2021

Te straszne podróże

Tak, jestem tym człowiekiem, który lubi oglądać zdjęcia z pięknych miejsc i myśli sobie „wow, jak super byłoby kiedyś tam być! Jak tylko wynajdziemy teleport, to zaraz tam lecę!” – bo strasznie ciężko jest mi się ruszyć z domu. Wraz ze zbliżającą się podróżą, rośnie we mnie napięcie. Mimo listy rzeczy do spakowania, przygotowanej na Trello, ciągle się zastanawiam, czy na pewno o niczym nie zapomniałam. Bo przecież mogłam zapomnieć wpisać na listę, prawda? Prawda. I klęska gotowa.

Kilka słów o odpuszczaniu

Odpuszczanie zawsze kojarzyło mi się negatywnie. Ten zlepek liter miał dla mnie wiele definicji, ale ich wspólnym mianownikiem było przede wszystkim poddanie się. Towarzyszył mu zawsze specyficzny ton, trochę pogardliwy, trochę rozczarowany. Gdy pojawiało się TO słowo, ja w swojej głowie słyszałam „spodziewałam_em się po tobie więcej” – czasem wypowiedziane głosem innych ludzi, a czasem moim własnym.

Lepkie lato

Zawsze to samo. Tomek mówi: „chodź, posiedzimy w ogródku, jest super pogoda!”, a ja jak zwykle zapominam, że mamy różne definicje super pogody. Wychodzę na zewnątrz, słońce nienawidzi mnie z każdej strony (nawet od spodu, przysięgam!), na dodatek po kilku minutach znikąd pojawia się zapach rumieniącej się skórki – a ja już wiem, że to przypieka się mój tyłek, który dotknął krzesła.

Pudełko z kreatywnością

Z kreatywnością jak z ciastem drożdżowym – w odpowiednich warunkach dobrze urośnie i choć w planie były tylko dwie pizze, to wystarczy jeszcze na sześć bułeczek zwykłych, sześć czosnkowych, a jak się dobrze podzieli to i na placek ze śliwkami. Pączkującej kreatywności (oh, pączki! Jeszcze na pączki wystarczy!) wprawdzie nie da się zjeść, bo to są pomysły, wątki, historie, dialogi, melodie, ale zasada jest ta sama – trzeba to ochronić przed przeciągiem i innymi życiowymi zawirowaniami.