5 podpowiedzi, jak ogarnąć świąteczne prezenty
Święta pięknie wyglądają na reklamach, w życiu pewnie nie raz też, ale przygotowania do nich mogą być bardzo stresującym czasem. Relacje i tradycje rodzinne są różne, świąteczne spotkania mniej lub bardziej miłe. A do tego dochodzi zakup prezentów, co często wiąże się z oczekiwaniami, presją i ograniczonym budżetem. Nie we wszystkim jestem w stanie Ci pomóc, mogę Ci podpowiedzieć, jak ogarnąć świąteczne prezenty. Przed Tobą krótka instrukcja, dzięki której ogarniesz temat w pięciu krokach.

Zrób listę

Staropolskie przysłowie mówi: „Nigdy nie żałowałam, że zrobiłam listę, ale zawsze żałowałam, jeśli jej nie zrobiłam”. Weź kartkę i długopis albo utwórz notatkę w telefonie. Możesz też sięgnąć po excela – kocham tę opcję, ale wiem, że niektórych może przerażać. Teraz wypisz wszystkie osoby, którym chcesz lub zobowiązałaś się (nie, to nie to samo) kupić świąteczne prezenty. W pierwszej kolejności przyjdą Ci pewnie do głowy te, które najbardziej lubisz i z którymi jesteś najbliżej. Później być może te, które wywołują największą presję i którym po prostu TRZEBA kupić dobry prezent. Na koniec te, którym jakoś tak wypada coś dać.

Określ budżet

Ile jesteś w stanie przeznaczyć na świąteczne prezenty? Czy na każdą osobę przypadnie ta sama kwota, czy dla części osób zamierzasz przygotować drobne upominki i tu wystarczy jakiś symboliczny pieniądz? Teraz uwaga! Łatwo nakręcić spiralę coraz droższych prezentów. „Wujek Staszek kupił mi wypasioną myszkę gejmingową, więc ja teraz kupię mu drona”. A on za rok kupi Ci nowego laptopa. A Ty jemu wakacje all inclusive. I za 5-10 lat zaczniecie kupować sobie jachty, a później domy i prywatne wyspy. Jeśli czujesz, że trochę się w ten sposób nakręcasz, zastanów się, czy to dobra droga i czy Cię na to stać. Nie ma sensu rujnować budżetu na święta. Najlepsze świąteczne prezenty (i nie tylko świąteczne) to te trafione, a nie te najdroższe.

Pamiętaj, żeby podejść do tematu realistycznie. Większa liczba osób do obdarowania może mimo wszystko oznaczać konieczność zwiększenia budżetu. Nawet jeśli chcesz każdemu kupić tylko breloczek do kluczy, to nie ma się co oszukiwać – za 20 breloczków zapłacisz więcej niż za 5 i trzeba to uwzględnić w obliczeniach. I tak, możesz nie chcieć lub nie móc wydać dużych pieniędzy na świąteczne prezenty. Tak też się zdarza, to jest normalne.

Zapisz pomysły

Obok każdej osoby napisz, co chciałaby dostać albo co Ty chciałabyś kupić, jaki masz pomysł na prezent. Tutaj na spokojnie. Sięgnij do zakamarków pamięci. Z niektórymi osobami będzie łatwiej – np. dlatego, że znasz się z nimi lepiej, dłużej albo ta osoba ma konkretne hobby i chętnie przyjmuje prezenty z określonej kategorii. Z innymi będzie trudniej – bo znacie się krócej albo mniej się lubicie, rzadko rozmawiacie, nie masz punktu zaczepienia. Spróbuj sobie przypomnieć: co te wszystkie osoby mówiły, o czym wspominały, czym się ostatnio ekscytowały, fascynowały? Co sprawia im przyjemność? Jeśli nic takiego nie przychodzi Ci do głowy, wypisz rzeczy, wspomnienia, wydarzenia, które kojarzą Ci się z tą osobą. Jaka jest pierwsza rzecz, która przychodzi Ci do głowy, gdy o niej myślisz? Co razem przeżyłyście? Może to pomoże Ci wpaść na to, jakie świąteczne prezenty będą tymi idealnymi.

Teraz uwaga! Prezenty wybieraj z myślą o osobie obdarowywanej, a nie o sobie. Wiadomo, pewnie masz wokół siebie ludzi, z którym macie podobny gust i to, co spodoba się Tobie, spodoba się też tej osobie. Często jest jednak tak, że chcemy wymusić na kimś zmianę (np. żeby ta osoba więcej gotowała – been there, done that) i kupujemy coś, co ma tę zmianę wywołać (książkę kucharską). To nie zadziała. Albo nam się coś podoba, ale nie jesteśmy przyzwyczajone, że same sobie możemy sprawiać przyjemność – jeśli kupować coś ładnego, to tylko komuś innemu! I tak osoba obdarowywana może wylądować z czymś, czym my jesteśmy zachwycone, a ona niekoniecznie. Nie taki jest cel prezentów.

Kupuj (mądrze)

Jestem wielką fanką robienia zakupów online i do tego właśnie będę Cię namawiać. Dzięki temu możesz łatwo porównać ceny i parametry, wybrać najkorzystniejszy wariant danego prezentu i dostać go prosto pod drzwi albo do paczkomatu, zamiast polować na niego w centrach handlowych. Ceny w internecie są też bardzo często niższe niż w sklepach stacjonarnych. Możesz jeszcze bardziej obniżyć tę cenę, zapisując się na newsletter (firmy często oferują za to rabat, a po zakupie zawsze możesz się wypisać), korzystając z aplikacji oferujących cashback, czyli zwrot części kwoty za zakup (ja korzystam z Ale Rabat) albo tresując algorytmy. Pewnie kojarzysz sytuację, w której ktoś kupuje jakąś dużą rzecz, np. sedes, a później wszędzie widzi reklamy tej rzeczy i informacje o rabatach. Możesz to śmiało wykorzystać, szukając prezentów! Klikaj w reklamy, które Ci się podobają, a część sklepów prawdopodobnie zaoferuje Ci wyjątkowy rabat tylko dla Ciebie, żeby zachęcić Cię do finalizacji zamówienia.

Zwykle jest tak, że im wcześniej, tym taniej. Z mojego doświadczenia wynika, że im bliżej świąt, tym ceny też robią się coraz bardziej świąteczne. Dobrą okazją do zrobienia zakupów są trwające właśnie przeceny, z finałem w piątek. Później ceny mogą być wyższe. Ogólnie uważam, że nie warto też tracić życia na przeglądanie i odświeżanie ofert, żeby znaleźć absolutnie najtańszą z możliwych. Za to w przyszłości dobrze zacząć rozglądać się za prezentami gdzieś w okolicach września, października.

Czytaj opisy

To jest co prawda powiązane z mądrym kupowaniem, ale postanowiłam wyróżnić. Sprawdzaj opisy produktów: ich właściwości, rozmiary, zawartość zestawów, czy baterie są dołączone czy nie, jaki jest skład materiału itp. Podczas przedświątecznych przygotowań niektóre informacje lubią umykać. Możesz sobie teraz pomyśleć: dlatego ja lubię kupować stacjonarnie, wtedy przynajmniej zobaczę i pomacam. Ja jednak dalej będę obstawać przy zakupach online. W sklepie stacjonarnym też możesz napotkać dużo problemów. Piękny sweter może być w dotyku jak wełniany, a okaże się akrylowy (czyli nie ogrzeje). Możesz też trafić na ostatnią sztukę czegoś, w uszkodzonym opakowaniu i okaże się, że brakuje jakiegoś elementu. Zakupy online dają większą pewność co do tego, że dostajesz dobrze zapakowany, nienaruszony produkt. Później masz 14 dni na zwrot, a decyzji możesz dokonać w spokoju, siedząc w fotelu, nie czując presji napierającego tłumu.

Do dzieła!

Wiesz już wszystko. Teraz zostaw sobie otwartą zakładkę z tą notką, wróć do samej góry i zacznij działać. 😀 Zostało jeszcze trochę czasu, więc jestem pewna, że jeszcze zdążysz ogarnąć wszystkie świąteczne prezenty w miarę bez spiny. 😀 Powodzenia!