
Pisanie jest bez sensu (ale tylko czasami)
Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.

Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.

Nie boję się nowych technologii. Jestem ich ciekawa, lubię też gadżety. Sama wciąż testuję możliwości AI. Ale gdy „artyści” w pełni oddają swój głos ChatowiGPT itp., trochę się gotuję.

Pewnie kojarzysz „jesieniarę” – osobę, która kocha jesień. Tylko czeka na pierwsze chłodne dni, żeby wyciągnąć ulubione kubki, herbaty i dekoracje, obstawić nimi siebie i cały dom i zagrzebać się w kocu z książką. A kim jest sezoniara?

Jedną z najlepszych rzeczy w naszym domu jest gniazdo jaskółek, zaraz na wprost wejścia. Od wiosny do jesieni chodzę tam co chwilę i podglądam, jak toczy się ptasie życie.

Bardzo długo identyfikowałam się jako córka alkoholika, który później miał Alzheimera. To była olbrzymia część mojej tożsamości. Chyba nie do końca wiedziałam, kim jestem, jeśli się to odejmie. Co pamiętam teraz? Kim jestem dziś?
Noc. Ja za kierownicą seata. Obok przerażona koleżanka. Za mną – wóz policyjny na sygnale. Pewnie zastanawiasz się, jak znalazłam się w tej sytuacji.

Momentami ogarnia mnie olbrzymi smutek, oczy wilgotnieją, nozdrza się rozszerzają, a oddech przyspiesza. Ja dożyję pewnie osiemdziesiątki, ale jak długo jeszcze będzie ze mną Nela?

Rower. Cudowne urządzenie, dzięki któremu z łatwością rozpoznaje się zmiany w terenie (z górki/pod górkę) i stan nawierzchni (gładko/wyboje). Można się też na nim przemieszczać.

Wiosną 2024 przemarzły mi drzewa. Zdążyły już zakwitnąć, a tuż przed majówką jeszcze przyszedł przymrozek i wszystko zepsuł. Mieliśmy dokładnie 17 wisienek, z czego 15 […]

Czy AI to zły robot, który „przyjdzie i zabierze”? Pracę, kreatywność, sens tworzenia? A może to tylko narzędzie, które warto oswoić? Może to nie koniec świata, tylko… nowy początek?