trochę o mnie

Moja historia

4 komentarze

Tik-tak. Tik-tak. Tik-tak. Jestem trochę jak Kapitan Hak, któremu tykanie przypomina o czyhającym niebezpieczeństwie. Pierwszy raz usłyszałam ten straszny dźwięk jak miałam 10, może 12 lat i czekałam, aż tata wróci do domu – nie wiedziałam, w jakim będzie stanie, czy położy się do łóżka od razu, czy będzie awantura i znowu nie prześpię połowy nocy.

Myśli, które nie mieszczą się w głowie – czyli dlaczego piszę

Odkąd pamiętam mam w głowie historie. Zresztą nawet służbowe notatki z rozmów z krzyczącymi klientami piszę tak, jakby to były fragmenty powieści – dla załagodzenia niemiłego wrażenia i żeby trochę umilić temat osobie, która będzie rozmawiała z tym klientem po mnie. Do tego często tworzę gdzieś w czaszce narrację swojego życia, którą słyszę jak się zamyślę i strasznie lubię pisanie jako czynność – przesuwanie pisadłem po papierze, stukot klawiatury. Byłam bardzo zdziwiona, kiedy odkryłam, że nie wszyscy tak mają.

Poznajmy się lepiej – czyli 5 faktów o mnie

Na Instagramie jest profil Kobiecej Fotoszkoły, która organizuje #instawtorek. W skrócie: w każdy wtorek wrzucamy zdjęcie na „zadany” temat. I co jakiś czas naszym zadaniem jest to, żeby się przedstawić. Zatem dzisiaj, w nawiązaniu do Instawtorku, mała garstka informacji na mój temat, dzięki którym poznacie mnie trochę lepiej. (A jeśli zostawicie w komentarzu dwa słowa o sobie, to ja też Was poznam – magia internetu!)

Wehikuł czasu – czyli rozmowa z samą sobą

13 lutego skończyłam 25 lat. Ta notka powinna pojawić się w dniu moich urodzin, ale one mnie każdego roku zaskakują. Musiałam na spokojnie zjeść kawałek tortu i zastanowić się, czy cokolwiek z tej okazji pisać. Uznałam, że dobrym pomysłem będzie cofnięcie się o jakieś 10 lat, żeby pogadać z samą sobą.