
Pisanie jest bez sensu (ale tylko czasami)
Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.

Dziennikuję, robię notatki z książek, piszę teksty na bloga i posty na insta. Ale gdy przychodzi czas na napisanie jakiejś historii, mój mózg przełącza się w tryb „Pisanie jest bez sensu!”.
Na mojej liście ta pozycja widnieje z błędem. Pierwsza część tej serii to „Tajemnica domu Uklejów”, więc i tu mi ta tajemnica pasowała (czy to by nie było logiczne?!). No to musiałam przekreślić i innym kolorkiem dopisać, że jednak nie tajemnica, a sekret. 😅

Nie boję się nowych technologii. Jestem ich ciekawa, lubię też gadżety. Sama wciąż testuję możliwości AI. Ale gdy „artyści” w pełni oddają swój głos ChatowiGPT itp., trochę się gotuję.
Podrzucam Ci poniżej tytuły, po które w minionym roku sięgnęłam i dokończyłam (jest tylko jeden wyjątek na tej liście). Do każdej dodałam kilka słów notatkę na temat moich odczuć i tego, […]

Pewnie kojarzysz „jesieniarę” – osobę, która kocha jesień. Tylko czeka na pierwsze chłodne dni, żeby wyciągnąć ulubione kubki, herbaty i dekoracje, obstawić nimi siebie i cały dom i zagrzebać się w kocu z książką. A kim jest sezoniara?

„Październikowe plony” to nazwa pisarskiego wyzwania, które miałyśmy w październiku w Czułym Pisarskim Kręgu pod okiem Agi (@czulakorektorka). Dziś małe podsumowanie – co mi dało to wyzwanie, co przyszło łatwo, a z czym były trudności?

Jedną z najlepszych rzeczy w naszym domu jest gniazdo jaskółek, zaraz na wprost wejścia. Od wiosny do jesieni chodzę tam co chwilę i podglądam, jak toczy się ptasie życie.

Bardzo długo identyfikowałam się jako córka alkoholika, który później miał Alzheimera. To była olbrzymia część mojej tożsamości. Chyba nie do końca wiedziałam, kim jestem, jeśli się to odejmie. Co pamiętam teraz? Kim jestem dziś?

Momentami ogarnia mnie olbrzymi smutek, oczy wilgotnieją, nozdrza się rozszerzają, a oddech przyspiesza. Ja dożyję pewnie osiemdziesiątki, ale jak długo jeszcze będzie ze mną Nela?

Rower. Cudowne urządzenie, dzięki któremu z łatwością rozpoznaje się zmiany w terenie (z górki/pod górkę) i stan nawierzchni (gładko/wyboje). Można się też na nim przemieszczać.