Jaskółki w gnieździe
Jedną z najlepszych rzeczy w naszym domu jest gniazdo jaskółek, zaraz na wprost wejścia. Od wiosny do jesieni chodzę tam co chwilę i podglądam, jak toczy się ptasie życie.

Nie wiem, w którym momencie zorientowaliśmy się, że na wprost drzwi wejściowych wisi gniazdo jaskółek. Zupełnie nie pamiętam tej chwili. Za to pamiętam, że byłam bardzo podekscytowana, kiedy pierwsza ptasia para je zamieszkała. To było takie nowe!

Jednocześnie od razu pomyślałam o babci. Lata temu takie samo gniazdo było w kącie jej klatki schodowej. Jako dziecko z zachwytem obserwowałam latające tam i z powrotem ptaki. Zawsze jakiś przefrunął mi tuż nad głową, kiedy szłam odwiedzić babcię.

Teraz miałam własne National Geographic tuż za oknem! Oglądaliśmy, jak jaskółki przesiadują w gnieździe, zmieniają się przy wysiadywaniu, a później – jak ponad gliniany brzeg wyglądają żółte, szeroko otwarte dziobki, wołając o jedzenie.

Później przez dwa lata nie było jaskółek. To były lata, gdy ja miałam kryzys, my mieliśmy kryzys, kryzys miał nas, zdiagnozowałam depresję, leczyłam ją i (mam nadzieję) wyleczyłam. Układaliśmy trochę siebie na nowo i ja, i mąż, osobno, ale też razem. Po depresji uczyłam się mówić, rozmawiać, nie zamykać się z myślami we własnej głowie. To był trudny czas, ale na szczęście też wiele nas nauczył I myślę że mimo wszystko wyszliśmy z tego wszystkiego obronną ręką. Chcę wierzyć, że też silniejsi i bardziej zżyci.

Młode jaskółki w gnieździe
Młode jaskółki (drugi lęg) w gnieździe patrzą oceniająco.

W tym roku jaskółki wróciły! Znów mogłam obserwować przez okno, jak zajęły gniazdo, skutecznie przepłoszyły innych potencjalnych lokatorów, wysiadywały jaja i karmiły rozwrzeszczane żółte dziobki. Tym razem pani jaskółka złożyła jaja dwa razy! Para miała łącznie pięć piskląt. Dziś, kiedy to piszę, miałam przyjemność obserwować karmienie trojaczków z drugiego lęgu. Bardzo mnie to wzrusza i rozczula!

W tym roku razem z jaskółkami pojawiła się w mojej głowie myśl, że może one przylatują do domu, w którym jest dobrze. Są tam, gdzie jest miłość, wsparcie i zrozumienie. Może tego brakowało w poprzednich latach – nam i jaskółkom? Może to właśnie odzyskaliśmy?