Zawsze opowiadałam tę historię tak samo: kiedy umarła moja poprzednia towarzyszka, po paru dniach zaczęłam przeglądać stronę schroniska i tydzień później już byłam na spacerze zapoznawczym, z którego wróciłam z Nelą. Przygotowując się do napisania tej notki przejrzałam wiadomości na messengerze i odkryłam, jak było naprawdę. Wytrzymałam bez psa nie tydzień, a trzy dni. TRZY DNI.
Pożegnałam się z pisaniem. Skończyłam szkołę, zaczęłam pracować, zarabiać pieniądze. Minuty rozdzielałam na długi sen, siłownię, randki, a w końcu też na przeżycie chociaż chwili żałoby po tacie. Nie było już sprzyjających pisaniu momentów w postaci nudnych lekcji i zeszytu do religii, z którego środka zawsze wyrywałam kartki, żeby stworzyć jakąś ciekawą historię.
Skończyłam zeszyt z trzema wstążkami. Jedną z różowych zaznaczyłam początek i pierwsze teksty z Klubu Otwartej Szuflady. Ostatnią zaznaczyłam koniec i tekst o tym, w co kiedyś wierzyłam, ale już przestałam.
Odkąd pamiętam, podróży w moim życiu nie było za dużo. Albo może było, ale mocno rozłożonych w czasie. Raz w roku jechaliśmy na wakacje do Szczyrku, zawsze w to samo miejsce, parę raz chyba spędziłam wakacje w innym miejscu w górach, ale nie bardzo to pamiętam. Kiedy rodzice kupili nowy samochód i przesiedliśmy się z malucha do siedmioosobowego Seata, zaczął się czas częstszych wycieczek – wyruszaliśmy zaraz po tym, jak wróciłam ze szkoły. Odrabiałam lekcje na tylnym siedzeniu i jechaliśmy przed siebie.
Etap „nowy rok, nowa ja” jeszcze przede mną, bo nadejdzie dopiero w styczniu. Teraz jestem na etapie „stary rok, stara ja” i podsumowywania tego, co się w tym roku wydarzyło. Zanim jednak do tego dojdę, muszę poświęcić chwilę, żeby przetrawić, kiedy ten czas minął i „jak to, już grudzień?” – zrobię to, zanim przejdziemy do kolejnego akapitu. 😀
Pamiętam jak zobaczyłam zdjęcie w ogłoszeniu i od razu powiedziałam do Tomka: zobaczysz, ten kupimy. On był trochę bardziej sceptyczny, ale po pierwszym oprowadzeniu przez pośredniczkę oboje zaczęliśmy używać słowa nasz w kolejnych rozmowach, choć na papierze wcale nasz jeszcze nie był. Należał do pewnego wdowca, którego żona (artystka, malarka, wykładowczyni) niedawno zmarła. Pamiętam pierwszy spacer po działce, wśród drzew owocowych i uli i pomyślałam sobie, że chcę częściej oddychać tym powietrzem. Wiedziałam też, że chcę mieć TAKI widok z okna sypialni i nie miałam wątpliwości co do tego, gdzie postawię biurko, przy którym będę pisać. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Jestem z tych osób, dla których jesień to taki mały nowy rok. I wprawdzie zmian, które nadeszły, wcale nie planowałam, to one już się dzieją i musisz o nich wiedzieć, żeby na Chaotycznym Niecodzienniku nie zapanował prawdziwy chaos. 😀 A zatem – co się zmienia?
„Hanka zaprasza cię na wydarzenie: 5 lat po maturze”. Trzeba było już dawno skasować fejsa. Po co ja w ogóle mam tych ludzi w znajomych, skoro w całym swoim życiu gadałam z nimi może 6 razy, a po wyjściu z liceum – okrągłe zero?
Budzę się jak zwykle. No, może trochę wcześniej i trochę mniej wyspana i psioczę w głowie na reguły patriarchatu, na które przystałam, bo ja muszę umyć i wysuszyć włosy, pojechać do fryzjerki, a później oddać się w ręce makijażystki, podczas gdy mój (wtedy jeszcze) przyszły mąż po prostu pojedzie do swojej mamy i tam założy smoking. W mieszkaniu jest też trochę bardziej pusto niż zazwyczaj – Nela jest w hotelu dla zwierząt. Trochę się stresuję, bo wiem, że nie najlepiej znosi obecność tam i źle reaguje na inne psy, choć podczas wizyty zapoznawczej chętnie się z nimi bawiła. Wiem jednak, że jest w dobrych rękach, a właścicielka hotelu na pewno ją wyspaceruje, wybawi i wygłaszcze, aż poczuje się dobrze. Więcej zmartwień dziś nie mam. Dziś biorę ślub.
Tak, jestem jedną z tych dziewczyn, która „nie była jak inne dziewczyny” i której zawsze było „łatwiej się przyjaźnić z chłopakami”. Te relacje naprawdę zawsze były dla mnie prostsze. Pierwszy raz odczułam to na początku piątej klasy, kiedy dziewczyny wróciły już odmienione. Były nastolatkami. Część miała już ładniejsze fryzury, część trochę modniejsze ciuchy. Dyskutowały o piosenkarzach, których nazwiska nic mi nie mówiły i którzy – jak się okazało po wygooglowaniu – wykonywali utwory, które średnio mi się podobały, ale byli przystojni. Wypadłam z dziewczyńskiego kręgu, bo straciłyśmy wspólne tematy do rozmowy. Nie ogarniałam za bardzo mody, dużo wtedy czytałam i grałam na komputerze nie tylko w Simsy, co wtedy było uznawane za chłopięce zajęcie. W domu też często słyszałam, że mam męski charakter, bo nie łapałam aluzji i sugestii i jeśli coś miało być zrobione, to musiałam mieć konkretną listę zadań i konkretny termin wykonania.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.