Tak naprawdę nie jest aż tak głupi. W zasadzie jest kochany. Tylko oporny i łatwo się dekoncentruje.

Ogólnie to uważam się za osobę dość inteligentną i całkiem kreatywną. Od dziecka lubiłam pisać – zwłaszcza na lekcjach. Teraz też moja kreatywność objawia się wtedy, kiedy nie mogę pisać, bo akurat siedzę w pracy i robię te wszystkie ważne rzeczy, które robią dorośli – stukam w klawiaturę, podnoszę słuchawkę, odkładam słuchawkę, robię kawę… I używam słów, których używają dorośli: tych na k (klienci), na ch (chamscy klienci) oraz na s (strasznie chamscy klienci).

W związku z tym, że muszę robić te wszystkie dorosłe rzeczy i nie mogę siadać do pisania, jak tylko wpadnę na genialny pomysł, bo akurat za to mi nikt nie płaci, kupiłam notesik. W notesiku zapisuję pomysły. Zawsze chciałam być taką artystką, która ma notesik i jak tylko coś jej wpadnie do głowy, woła och! i zapisuje na kartce to, co jej tam wpadło i obija się wewnątrz czaszki.

Notesik jest wykorzystywany także do testowania nowych, kolorowych długopisów.

Tak więc mam tą pracę, w której robię rzeczy, mam notesik, w którym piszę jak prawdziwa artystka, a także mam mózg (podkreślam to, bo z obserwacji mi wynika, że nie wszyscy mogą się tym pochwalić), który wszystkie te pomysły generuje. Jak wypiję dużo kawy, mam więcej pomysłów i śmieję się z własnych żartów – wszystko jak trzeba. Zatem – kiedy już ogarnę dorosłą sferę życia – wykorzystuję, że mój chłopak wyszedł na siłownię i (po tym, jak już zrobię swój trening, wezmę prysznic, umyję włosy, doprawię cielęcinę i włożę ją do piekarnika, żeby się piekła na jutrzejszy obiad) zasiadam do pisania.

Scenka rodzajowa:

Mózg: Słuchaj! Tak jak gadaliśmy! Pisz od serca! Opowiedz o kompleksach i jak je zwalczać! Napisz może trochę więcej o sobie! Podziel się swoimi rozterkami na temat życia! Na pewno gdzieś tam na końcu kraju jest ktoś, kto ma te same problemy, dzięki tobie nie będzie się czuł dziwakiem! Łooo! I zrób listę ulubionych seriali, ludzie kochają seriale!

Włączam muzykę, zakładam słuchawki, loguję się do WordPressa i włączam edytor.

Ja: Dobra, Mózgu, jestem gotowa. Dawaj, jeszcze raz powtórz.

Mózg: Co?

Ja: Co?

Mózg: *cykanie świerszczy*

Kurczę, Mózgu, chyba sobie kpisz! (Tak jak mówiłam – słowa na k, na ch i na s – dorosłość wchodzi w krew).