Rzut mózgiem o ścianę

Czasem są takie dni. Myśli, zamiast mknąć z prędkością światła, czołgają się raczej leniwie. A kiedy chcę rzucić szybką ripostą, w połowie zdania jedna z komórek ciągnie za wajchę maszyny losującej i rozpoczyna losowanie jakiegokolwiek słowa, które w ogóle do tej riposty nie pasuje.

Najgorsze rady, jakie otrzymałam

Są takie rady, które są na całe życie, np. „zjedz mięso, zostaw ziemniaki”. I kiedy człowiek nie jest bardzo głodny, ale coś by zjadł, to od razu wiadomo, co robić. Są też inne rady, które pamięta się całe życie – ale tym razem dlatego, że nie pomogły, a wręcz zaszkodziły.

Zupełnie nudne życie

Jakie ja mam nudne życie. Serio. Czasem czytam ludzkie historie, później myślę o swojej, później znów o cudzej i ponownie analizuje własny los. Nuda. Żadnych nastoletnich harców w wolnej chacie, żadnych związkowych melodramatów ani nawet letnich romansów. Żadnych poalkoholowych wpadek, których mogłabym się wstydzić. I byłam przez większość swojej szkolnej kariery wzorowa uczennicą, więc nawet wagarów sobie nie powspominam.

Moja historia

4 komentarze

Tik-tak. Tik-tak. Tik-tak. Jestem trochę jak Kapitan Hak, któremu tykanie przypomina o czyhającym niebezpieczeństwie. Pierwszy raz usłyszałam ten straszny dźwięk jak miałam 10, może 12 lat i czekałam, aż tata wróci do domu – nie wiedziałam, w jakim będzie stanie, czy położy się do łóżka od razu, czy będzie awantura i znowu nie prześpię połowy nocy.

Niedasie

Wszyscy wiemy, że istnieje coś takiego jak kalorie – to te stworki, które siedzą w szafie i zwężają nasze ubrania. Ale czy wiedzieliście, że istnieją niedasie? One są dużo gorsze, bo zawężają myślenie.

Myśli, które nie mieszczą się w głowie – czyli dlaczego piszę

Odkąd pamiętam mam w głowie historie. Zresztą nawet służbowe notatki z rozmów z krzyczącymi klientami piszę tak, jakby to były fragmenty powieści – dla załagodzenia niemiłego wrażenia i żeby trochę umilić temat osobie, która będzie rozmawiała z tym klientem po mnie. Do tego często tworzę gdzieś w czaszce narrację swojego życia, którą słyszę jak się zamyślę i strasznie lubię pisanie jako czynność – przesuwanie pisadłem po papierze, stukot klawiatury. Byłam bardzo zdziwiona, kiedy odkryłam, że nie wszyscy tak mają.

Żegnaj, 2020!

Jeden komentarz

Nie zacznę od tego, że ten rok był dziwny. To by było za proste i niewiele mówi. 2020 to taki najmniejszy szczeniaczek w hodowli, taki z jedną łapką krótszą, którego właściciel chce oddać za symboliczną złotówkę, byle ktoś dał mu dobry dom, ale i tak każdy boi się go wziąć, bo nie wie, czy sobie z nim poradzi – a on tylko chciałby być kochany tak jak inne szczeniaczki przed nim!

Czasami w nocy nie śpię – czyli o myślach niespokojnych

Czasem w nocy nie śpię. Co ja gadam! Praktycznie co noc Tomka odcina 5 minut po przyłożeniu głowy do poduszki, a ja leżę przez kolejne 35, bo senna to byłam przed telewizorem, zanim dostałam szturchnięta z pytaniem, czy idziemy spać. Idziemy i zawsze się kończy tak samo – mam niecałą godzinę ekstra, żeby przemyśleć swoje życie, oczywiście z uwzględnieniem najbardziej kłopotliwych momentów.