Rok: 2020

Czasami w nocy nie śpię – czyli o myślach niespokojnych

Czasem w nocy nie śpię. Co ja gadam! Praktycznie co noc Tomka odcina 5 minut po przyłożeniu głowy do poduszki, a ja leżę przez kolejne 35, bo senna to byłam przed telewizorem, zanim dostałam szturchnięta z pytaniem, czy idziemy spać. Idziemy i zawsze się kończy tak samo – mam niecałą godzinę ekstra, żeby przemyśleć swoje życie, oczywiście z uwzględnieniem najbardziej kłopotliwych momentów.

Pisać każdy może, ale nie każdy miał szczęście trafić na Aleks – czyli o Klubie Otwartej Szuflady

2 komentarze

Strasznie chciałam Wam opowiedzieć o Klubie Otwartej Szuflady. Usiadłam do pisania i… Wydarzyło się dokładnie to, co działo się wcześniej – pustka, wena wyparowała, a zamiast niej pojawiły się znane mi od dawna myśli z kategorii „kto będzie chciał to czytać?” – tego typu myśli towarzyszą mi od dawna. Na szczęście w końcu wiem, jak sobie z nimi poradzić.

Chęci, regularność, przyjemność – czyli czego nie dały lekcje wuefu

Ostatnio pogoda jest coraz bardziej jesienna. Robi się mgliście, powietrze jest rześkie i chłodne… Wychodzę z psem o 7.30 – to godzina, o której parę lat temu wychodziłam do szkoły. Spacerując, mijam dzieci z plecakami i wracam myślami do wszystkich lekcji, na których trzeba było wytrwać- między innymi do lekcji wuefu. Rany, jakie one były bez sensu!

Poznajmy się lepiej – czyli 5 faktów o mnie

Na Instagramie jest profil Kobiecej Fotoszkoły, która organizuje #instawtorek. W skrócie: w każdy wtorek wrzucamy zdjęcie na „zadany” temat. I co jakiś czas naszym zadaniem jest to, żeby się przedstawić. Zatem dzisiaj, w nawiązaniu do Instawtorku, mała garstka informacji na mój temat, dzięki którym poznacie mnie trochę lepiej. (A jeśli zostawicie w komentarzu dwa słowa o sobie, to ja też Was poznam – magia internetu!)

5 dobrych rzeczy – czyli o miłych drobiazgach z całego tygodnia

Robicie sobie raz na jakiś czas przegląd swojego życia? Takie krótkie podsumowanie, jak to się stało, że jesteście tu, gdzie jesteście? A zdarzyło Wam się pomyśleć, że „kurczę mogłam/mogłem się więcej denerwować/martwić”? No, tak myślałam – mnie też nie. Dlatego, choć w ciągu minionych dni wydarzyły się różne rzeczy (jak to w życiu), wyłuskałam i przedstawiam 5 tych dobrych.