Joanna Krzemińska

Chęci, regularność, przyjemność – czyli czego nie dały lekcje wuefu

Ostatnio pogoda jest coraz bardziej jesienna. Robi się mgliście, powietrze jest rześkie i chłodne… Wychodzę z psem o 7.30 – to godzina, o której parę lat temu wychodziłam do szkoły. Spacerując, mijam dzieci z plecakami i wracam myślami do wszystkich lekcji, na których trzeba było wytrwać- między innymi do lekcji wuefu. Rany, jakie one były bez sensu!

Poznajmy się lepiej – czyli 5 faktów o mnie

Na Instagramie jest profil Kobiecej Fotoszkoły, która organizuje #instawtorek. W skrócie: w każdy wtorek wrzucamy zdjęcie na „zadany” temat. I co jakiś czas naszym zadaniem jest to, żeby się przedstawić. Zatem dzisiaj, w nawiązaniu do Instawtorku, mała garstka informacji na mój temat, dzięki którym poznacie mnie trochę lepiej. (A jeśli zostawicie w komentarzu dwa słowa o sobie, to ja też Was poznam – magia internetu!)

5 dobrych rzeczy – czyli o miłych drobiazgach z całego tygodnia

Robicie sobie raz na jakiś czas przegląd swojego życia? Takie krótkie podsumowanie, jak to się stało, że jesteście tu, gdzie jesteście? A zdarzyło Wam się pomyśleć, że „kurczę mogłam/mogłem się więcej denerwować/martwić”? No, tak myślałam – mnie też nie. Dlatego, choć w ciągu minionych dni wydarzyły się różne rzeczy (jak to w życiu), wyłuskałam i przedstawiam 5 tych dobrych.

Dwa słowa o technikach manipulacji – czyli czego nie powinniśmy uczyć się od psów

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. I ja ogólnie psy strasznie cenię za to, że ich zachowania wynikają ze szczerych emocji. Nawet, gdy mój pies zachowuje się bardzo nie tak, jakbym oczekiwała, to wiem, że nie mogę go za to winić. No, takie zdanie miałam do dziś, bo okazuje się, że Nela najwyraźniej jest bardziej przebiegła, niż bym się tego po psie mogła spodziewać.