życie

Zupełnie nudne życie

Jakie ja mam nudne życie. Serio. Czasem czytam ludzkie historie, później myślę o swojej, później znów o cudzej i ponownie analizuje własny los. Nuda. Żadnych nastoletnich harców w wolnej chacie, żadnych związkowych melodramatów ani nawet letnich romansów. Żadnych poalkoholowych wpadek, których mogłabym się wstydzić. I byłam przez większość swojej szkolnej kariery wzorowa uczennicą, więc nawet wagarów sobie nie powspominam.

Moja historia

4 komentarze

Tik-tak. Tik-tak. Tik-tak. Jestem trochę jak Kapitan Hak, któremu tykanie przypomina o czyhającym niebezpieczeństwie. Pierwszy raz usłyszałam ten straszny dźwięk jak miałam 10, może 12 lat i czekałam, aż tata wróci do domu – nie wiedziałam, w jakim będzie stanie, czy położy się do łóżka od razu, czy będzie awantura i znowu nie prześpię połowy nocy.

Niedasie

Wszyscy wiemy, że istnieje coś takiego jak kalorie – to te stworki, które siedzą w szafie i zwężają nasze ubrania. Ale czy wiedzieliście, że istnieją niedasie? One są dużo gorsze, bo zawężają myślenie.

Żegnaj, 2020!

Jeden komentarz

Nie zacznę od tego, że ten rok był dziwny. To by było za proste i niewiele mówi. 2020 to taki najmniejszy szczeniaczek w hodowli, taki z jedną łapką krótszą, którego właściciel chce oddać za symboliczną złotówkę, byle ktoś dał mu dobry dom, ale i tak każdy boi się go wziąć, bo nie wie, czy sobie z nim poradzi – a on tylko chciałby być kochany tak jak inne szczeniaczki przed nim!

Czasami w nocy nie śpię – czyli o myślach niespokojnych

Czasem w nocy nie śpię. Co ja gadam! Praktycznie co noc Tomka odcina 5 minut po przyłożeniu głowy do poduszki, a ja leżę przez kolejne 35, bo senna to byłam przed telewizorem, zanim dostałam szturchnięta z pytaniem, czy idziemy spać. Idziemy i zawsze się kończy tak samo – mam niecałą godzinę ekstra, żeby przemyśleć swoje życie, oczywiście z uwzględnieniem najbardziej kłopotliwych momentów.

Pisać każdy może, ale nie każdy miał szczęście trafić na Aleks – czyli o Klubie Otwartej Szuflady

2 komentarze

Strasznie chciałam Wam opowiedzieć o Klubie Otwartej Szuflady. Usiadłam do pisania i… Wydarzyło się dokładnie to, co działo się wcześniej – pustka, wena wyparowała, a zamiast niej pojawiły się znane mi od dawna myśli z kategorii „kto będzie chciał to czytać?” – tego typu myśli towarzyszą mi od dawna. Na szczęście w końcu wiem, jak sobie z nimi poradzić.

Chęci, regularność, przyjemność – czyli czego nie dały lekcje wuefu

Ostatnio pogoda jest coraz bardziej jesienna. Robi się mgliście, powietrze jest rześkie i chłodne… Wychodzę z psem o 7.30 – to godzina, o której parę lat temu wychodziłam do szkoły. Spacerując, mijam dzieci z plecakami i wracam myślami do wszystkich lekcji, na których trzeba było wytrwać- między innymi do lekcji wuefu. Rany, jakie one były bez sensu!

Poznajmy się lepiej – czyli 5 faktów o mnie

Na Instagramie jest profil Kobiecej Fotoszkoły, która organizuje #instawtorek. W skrócie: w każdy wtorek wrzucamy zdjęcie na „zadany” temat. I co jakiś czas naszym zadaniem jest to, żeby się przedstawić. Zatem dzisiaj, w nawiązaniu do Instawtorku, mała garstka informacji na mój temat, dzięki którym poznacie mnie trochę lepiej. (A jeśli zostawicie w komentarzu dwa słowa o sobie, to ja też Was poznam – magia internetu!)