życie

5 dobrych rzeczy – czyli o miłych drobiazgach z całego tygodnia

Robicie sobie raz na jakiś czas przegląd swojego życia? Takie krótkie podsumowanie, jak to się stało, że jesteście tu, gdzie jesteście? A zdarzyło Wam się pomyśleć, że „kurczę mogłam/mogłem się więcej denerwować/martwić”? No, tak myślałam – mnie też nie. Dlatego, choć w ciągu minionych dni wydarzyły się różne rzeczy (jak to w życiu), wyłuskałam i przedstawiam 5 tych dobrych.

Wehikuł czasu – czyli rozmowa z samą sobą

13 lutego skończyłam 25 lat. Ta notka powinna pojawić się w dniu moich urodzin, ale one mnie każdego roku zaskakują. Musiałam na spokojnie zjeść kawałek tortu i zastanowić się, czy cokolwiek z tej okazji pisać. Uznałam, że dobrym pomysłem będzie cofnięcie się o jakieś 10 lat, żeby pogadać z samą sobą.

Nowy rok, stara ja – czyli o postanowieniu, że nie robię noworocznych postanowień

2 komentarze

Już niemal połowa stycznia – to ten moment, kiedy orientujemy się, że część naszych postanowień noworocznych już się wykruszyła. Dochodzimy do wniosku, że idzie nam słabo, więc w sumie to bez sensu. Trudno, próbowaliśmy, ale już 12 stycznia, nic się nie zmieniło, to już poczekamy do tego 2021 i wtedy podbijemy świat. Tymczasem zjedzmy litr lodów. Cóż, mnie ten problem nie dotyczy, bo nie robię postanowień noworocznych – mogę jeść lody bez względu na życiowe porażki.